Zainteresowania się zmieniają. Czy naprawdę warto na ich podstawie wybierać zawód?

Jeszcze rok temu fotografia. Później psychologia. Przez chwilę projektowanie wnętrz, a ostatnio coraz częściej pojawia się myśl o marketingu.

Jeśli Twoje zainteresowania zmieniają się w ten sposób, możesz zacząć zastanawiać się, czy któremukolwiek z nich można zaufać. Bo co, jeśli wybierzesz studia związane z tym, co fascynuje Cię dzisiaj, a za dwa lata przestanie Cię to interesować?

Podobne wątpliwości mają również rodzice. Widzą kolejne pomysły swojego dziecka i nie wiedzą, czy to naturalne poszukiwanie, czy może sygnał, że młody człowiek nie potrafi zdecydować, czego chce.

Prawda jest taka, że zainteresowania są ważne. Nie powinny jednak samodzielnie decydować o wyborze zawodu.

Czy warto wybierać zawód na podstawie zainteresowań?

Zainteresowania mogą być bardzo dobrą wskazówką. Pokazują, co przyciąga naszą uwagę, czego chcemy dowiadywać się więcej i przy jakich tematach pojawia się naturalna ciekawość.

Nie są jednak gotową odpowiedzią na pytanie o przyszły zawód.

Można interesować się psychologią, a jednocześnie nie czuć się dobrze w codziennej pracy wymagającej stałego kontaktu z problemami innych ludzi. Można kochać zwierzęta, ale źle znosić widok cierpienia, odpowiedzialność za trudne decyzje i warunki, z którymi mierzy się lekarz weterynarii. Można fascynować się podróżami, choć w rzeczywistości potrzebować stałości, przewidywalności i spokojnego rytmu dnia.

To, co lubimy poznawać, nie zawsze jest tym samym, czym chcielibyśmy zajmować się zawodowo przez wiele godzin dziennie.

Dlatego zainteresowanie warto potraktować jako początek rozmowy, a nie jej zakończenie.

Dlaczego zainteresowania tak często się zmieniają?

Ponieważ wraz z wiekiem poznajemy nowe rzeczy, ludzi i możliwości.

Trudno interesować się dziedziną, o której istnieniu jeszcze się nie wie. Czasami wystarczy ciekawa lekcja, film, książka, rozmowa z kimś pracującym w danym zawodzie albo pierwsze własne doświadczenie, żeby pojawiła się zupełnie nowa fascynacja.

W okresie dorastania zmienia się też sposób myślenia o sobie. Młody człowiek sprawdza różne role, porównuje się z innymi i stopniowo odkrywa, co naprawdę jest jego, a co spodobało mu się pod wpływem otoczenia.

Sama zmienność zainteresowań nie musi więc oznaczać niedojrzałości ani braku konsekwencji. Często jest naturalną częścią poznawania siebie.

Ważniejsze pytanie brzmi nie: „Dlaczego znowu interesuje mnie coś innego?”, ale: „Czy pod tymi różnymi zainteresowaniami powtarza się coś wspólnego?”.

Chwilowa fascynacja czy trwałe zainteresowanie?

Nie istnieje prosty sposób, żeby od razu przewidzieć, które zainteresowanie pozostanie z nami na dłużej. Można jednak sprawdzić, jak ono wygląda w praktyce.

Chwilowa fascynacja często opiera się przede wszystkim na wyobrażeniu. Pojawia się szybko, jest intensywna i równie szybko może zniknąć. Lubimy myśleć o danym obszarze, oglądać związane z nim treści albo wyobrażać sobie siebie w określonej roli, ale niekoniecznie podejmujemy próby, żeby poznać ją bliżej.

Trwalsze zainteresowanie zwykle wytrzymuje kontakt z rzeczywistością. Nadal chcemy zgłębiać temat, nawet kiedy przestaje być całkiem nowy. Jesteśmy gotowi wykonać także mniej atrakcyjną część pracy, popełniać błędy i wracać do tematu po pierwszych trudnościach.

Warto więc przyjrzeć się kilku rzeczom:

  • Jak długo interesuje mnie ten obszar?
  • Czy tylko lubię o nim słuchać, czy próbuję również coś w nim robić?
  • Czy ciekawość pozostaje, kiedy zadanie staje się trudniejsze?
  • Co dokładnie mnie w tym pociąga?
  • Czy znam codzienność związaną z takim zawodem, czy przede wszystkim jej atrakcyjny obraz?

Nie chodzi o to, że prawdziwe zainteresowanie musi trwać od dzieciństwa. Chodzi raczej o sprawdzenie, czy za pomysłem stoi już jakieś doświadczenie.

To samo może ukrywać się pod zupełnie różnymi zainteresowaniami

Wyobraźmy sobie osobę, która najpierw interesowała się fotografią, później psychologią, a następnie marketingiem.

Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak trzy niepowiązane pomysły. Jeśli jednak przyjrzymy się im dokładniej, być może okaże się, że w fotografii najbardziej interesowało ją opowiadanie historii o ludziach. W psychologii — rozumienie ich zachowań. W marketingu natomiast — przewidywanie, jak ludzie reagują na określone komunikaty.

Tematy się zmieniają, ale pozostaje wspólny wzorzec: ciekawość człowieka, jego emocji, decyzji i sposobu komunikowania się.

U kogoś innego fotografia może wynikać z potrzeby tworzenia, psychologia z chęci obserwowania i analizowania, a marketing z łączenia pomysłów w konkretny projekt. Wtedy wzorzec będzie inny, mimo że nazwy zainteresowań pozostają dokładnie takie same.

Dlatego nie wystarczy zapytać: „Czym się interesujesz?”. Znacznie więcej można odkryć, pytając: „Co dokładnie lubisz w tym zainteresowaniu?”.

Temat zainteresowania to nie to samo co sposób działania

Dwie osoby mogą interesować się medycyną z zupełnie różnych powodów.

Pierwszą fascynuje kontakt z człowiekiem i możliwość udzielania mu bezpośredniej pomocy. Drugą ciekawi działanie organizmu, analiza wyników i szukanie przyczyn choroby. Jeszcze inna osoba może najbardziej interesować się nowoczesną aparaturą, badaniami albo organizacją systemu ochrony zdrowia.

Wspólny temat nie oznacza więc takich samych predyspozycji ani tej samej drogi zawodowej.

Podobnie jest w innych dziedzinach. Zainteresowanie nowymi technologiami może prowadzić do programowania, projektowania produktów, analizy danych, sprzedaży, prawa nowych technologii albo edukacji. Zainteresowanie sportem nie musi oznaczać kariery zawodnika — może łączyć się z fizjoterapią, dietetyką, psychologią sportu, organizacją wydarzeń czy tworzeniem treści.

Sam temat mówi, gdzie kieruje się ciekawość. Sposób działania pokazuje, jaką rolę możemy chcieć pełnić w tym obszarze.

Co jest stabilniejsze niż konkretne zainteresowanie?

Zainteresowania mogą się zmieniać, natomiast pewne preferencje dotyczące sposobu funkcjonowania bywają znacznie bardziej stałe.

Jedna osoba najlepiej czuje się, gdy może analizować informacje i spokojnie dochodzić do rozwiązania. Inna potrzebuje działania, szybkich efektów i zmiennych zadań. Ktoś lubi tworzyć nowe pomysły, a ktoś inny czerpie satysfakcję z porządkowania, planowania i doprowadzania spraw do końca.

Różnimy się również pod względem tego, czy wolimy:

  • pracować samodzielnie czy w stałym kontakcie z ludźmi,
  • działać według jasnych zasad czy mieć większą swobodę,
  • skupiać się długo na jednym zadaniu czy często zmieniać aktywność,
  • pracować na konkretnych danych czy tworzyć nowe rozwiązania,
  • przewidywalność czy częste wyzwania.

Te preferencje nie wskazują automatycznie jednego zawodu. Pomagają jednak ocenić, czy jego codzienność będzie pasowała do sposobu, w jaki naturalnie funkcjonujemy.

Czy z pasji warto robić zawód?

Czasami tak, ale nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie.

Pasja wykonywana dla przyjemności daje swobodę. Można zajmować się nią wtedy, kiedy ma się ochotę, wybierać tylko interesujące elementy i zrezygnować, gdy potrzebujemy odpoczynku. Praca zawodowa wiąże się natomiast z terminami, oceną, odpowiedzialnością, oczekiwaniami innych i zadaniami, które nie zawsze są ciekawe.

Ktoś może uwielbiać piec ciasta dla bliskich, ale nie chcieć robić tego codziennie pod presją czasu. Można kochać fotografowanie w podróży, lecz nie odnajdywać się w pozyskiwaniu klientów, obróbce setek podobnych zdjęć i realizowaniu cudzej wizji.

To nie oznacza, że zainteresowanie nie nadaje się na zawód. Warto jedynie sprawdzić, czy odpowiada nam nie tylko jego przyjemna część, ale także realne warunki pracy.

Czasami najlepszym wyborem jest pozostawienie pasji poza pracą. Ona nadal może być ważną częścią życia, nawet jeśli nie stanie się źródłem dochodu.

Jak sprawdzić zainteresowanie przed wyborem studiów?

Zanim zainteresowanie stanie się podstawą ważnej decyzji, dobrze jest skonfrontować je z rzeczywistością.

Można:

  • porozmawiać z osobą, która pracuje w danym obszarze,
  • sprawdzić program studiów, a nie tylko ich nazwę,
  • obejrzeć przykładowe zadania i materiały z zajęć,
  • wziąć udział w warsztatach, wolontariacie albo krótkim kursie,
  • spróbować własnego projektu,
  • dowiedzieć się, jak wygląda zwykły dzień pracy w danym zawodzie.

Takie doświadczenia nie zawsze potwierdzają pierwszy pomysł. I bardzo dobrze. Odkrycie przed wyborem studiów, że coś nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy, nie jest stratą czasu. Jest cenną informacją.

Na czym więc opierać wybór zawodu?

Najbezpieczniej nie na jednym elemencie, lecz na połączeniu kilku różnych informacji.

Zainteresowania są ważne, bo pokazują, co budzi ciekawość. Predyspozycje pomagają zrozumieć, jakie zadania przychodzą naturalniej. Mocne strony mówią, na czym można budować. Wartości pokazują, co daje poczucie sensu, a preferowane środowisko pracy podpowiada, w jakich warunkach można dobrze funkcjonować na co dzień.

Do tego dochodzą realne możliwości edukacyjne i informacje o tym, jak zmienia się rynek pracy.

Dopiero taki szerszy obraz pozwala ocenić, czy dany kierunek jest tylko ciekawy, czy również rzeczywiście dopasowany.

Zainteresowania nie muszą być stałe, żeby miały znaczenie. Warto ich słuchać, obserwować je i szukać tego, co się pod nimi powtarza. Nie trzeba natomiast oczekiwać, że jedno z nich samo poda gotową odpowiedź na pytanie o przyszłość.

Jedno zainteresowanie to dopiero początek

Zobacz, co jeszcze bierzemy pod uwagę i w jaki sposób pomagamy młodym ludziom znaleźć kierunek dopasowany do nich, a nie tylko do ich aktualnych pomysłów czy zainteresowań.

Przewijanie do góry